Jak znaleźć czas na rysunek? Jest to bardzo częste pytanie i jednocześnie podstawowy problem w nauce rysunku. Z mojego doświadczenia wynika, że jest to coś co bardzo często zniechęca na dobre adeptów rysowania. Każdy z nas na pewno doświadcza braku czasu, szczególnie przed maturą, w czasie sesji etc. Ja też tego doświadczyłam – ciężko było mi zajmować się rysowaniem. Po prostu nie miałam na to czasu. Wkurzało mnie to, bo miałam duże chęci, żeby coś narysować, ale nie mogłam za nic się zabrać...na szczęście w porę poznałam sposób, dzięki któremu kończyłam duże prace nawet w natłoku obowiązków!
Często jakaś duża rzecz budzi w nas przerażenie. I nie chodzi tylko o rysunek. Może to być jakiś sprawdzian, egzamin, projekt. Po prostu nie wiemy jak się do tego zabrać. Zazwyczaj wychodzimy z założenia (ja też tak robiłam), że musimy posiedzieć nad czymś całym dzień, żeby osiągnąć pożądane rezultaty. Otóż nie do końca. Często takie myślenie powoduję, że porzucamy jakieś działanie, gdyż z góry zakładamy, że i tak nie znajdziemy na to czasu więc to jest bez sensu. Za chwilę jednak podzielę się z Wami metodą, która pozwoli nie tylko kończyć rysunki, ale jest szalenie przydatna w innych projektach i nauce.
Podczas nauki rysunku w pracowni Domin zauważyłam, że kursanci nie zawsze kończyli duże rysunki np trymestralne. Ja też zaliczałam się do tej grupy. Szukałam na to sposobu i tak usłyszałam o stopianach. Jest to metoda oparta na tym, że codziennie poświęcacie na daną czynność jakiś - nieduży - fragment dnia, na przykład kończycie rysunek trymestralny 15 minut! Jest o tyle skuteczna, że jeżeli codziennie będziecie rysować 15 minut to po czterech dniach uzbiera się godzina, a po tygodniu prawie dwie! Jest to nieoceniony sposób na kończenie dużych prac. Oczywiście ten okres 15 minut jest całkowicie umowny - nie musi to być koniecznie 15 minut. Musi być to na tyle krótki okres, żeby nie wzbudzał w Was niechęci. Pamiętajcie, że łatwiej się zmotywować do 15 minut bo 'to tylko kwadrans' w przeciwieństwie do 'aż godziny'.
Gdy po raz pierwszy usłyszałam o tej metodzie wydała mi się ona dziwna - 15 minut na gigantyczną pracę? Jednak szybko zrozumiałam, że gdyby nie to 15 minut, nie poświęciłabym na to ani minuty. To w moment rozwiązało mój problem kończenia dużych prac, był to przełom w mojej nauce rysunku.
A najlepsze jest to, że tak samo skutecznie ta metoda sprawdzi się w innych obszarach - na przykład w przygotowaniach do sprawdzaniu/egzaminu - 'od dziś przez x minut powtarzam materiał' - zobaczycie, że to działa!
I ważna sprawa - stopiany wtórne! Nikt nie mówi, że taki stopian ma być jeden! Jeżeli Wasz plan dnia to umożliwia - wprowadźcie kolejne stopiany, pięcio, dziesięciominutowe, a nawet dłuższe - pełna dowolność.
Metoda stopianów dała mi mnóstwo satysfkacji - serio, problem braku czasu rozwiązał się od ręki. Widać na tym przykładzie, że nauka rysunku uczy rzeczy, które przydają się niezwykle w innych dziedzinach. Warto o tym pamiętać.
PS Myśleliście kiedyś o rzeźbie? To super sprawa!
Komentarze
Prześlij komentarz